Historie z życia 3

 

Poniższa historia, opowiedziana przez Soreiyos Yip, jest jedną z tych historii, które nauczyciele uwielbiają słuchać. Najwidoczniej ta kobieta musiała wejść w dobry okres szczęścia, a wiedza Feng Shui tylko umocniła to dobre niebiańskie szczęście.

 

Drogi Mistrzu Yu,

 

Kilka miesięcy temu napisałam do Pana z prośbą o zapisanie mnie na kurs 4 filarów przeznaczenia. Pan wyraził zgodę. Teraz mam Panu coś do opowiedzenia:

 

Zanim mogłam mieć na cokolwiek wpływ, wiele pozytywnych i wielkich rzeczy mi się przydarzało. Czy to z powodu poprawy mojego niebiańskiego szczęścia? (Dowiem się podczas kursu 4 filarów), czy też to było Feng Shui, którego nauczyłam się z Pańskiego kursu korespondencyjnego. Nie wiem.

 

Oto historia: Po ukończeniu 2 stopnia kursu Feng Shui, dostałam pracę. Oczywiście zastosowałam techniki FS. Kilka tygodni później kupiłam dom według znanych mi wtedy zasad FS. Jednak nie mogłam znaleźć domu satysfakcjonującego w 100 procentach teorię FS, w końcu znalazłam dom zgodny w 70%, i zastosowałam pozostałe 30% w remediach. To się działo między 8 a 10 miesiącem od zastosowania FS.

 

Zaczęłam 3 stopień kursu po miesięcznym mieszkaniu w tym domu. Wtedy zaczęłam tam stosować techniki Lecącej Gwiazdy. Po okresie prób i błędów zaczęłam zauważać efekty Lecącej Gwiazdy. Chciałabym tu wspomnieć, że stosowałam wiedzę w dużej mierze pochodzącą z kursu oraz z forum dyskusyjnego.

 

Mieszkam w moim domu już 10 miesięcy i teraz dostałam inną pracę w USA z ofertą której nie mogłam odmówić. Czy to z powodu Lecącej Gwiazdy? Nie wiem. Chociaż nie jestem aktywna na forum dyskusyjnym z braku czasu, to jednak trzymam rękę na pulsie i czytam posty. Grupa na forum jest wspaniała.

 

Z tych wszystkich przyczyn, nie mogłam uczestniczyć w kursie 4 filarów przeznaczenia, który mi Pan doradzał. Ale ja na pewno się zgłoszę. Ponieważ nie mieszkam już w Montrealu, jak tylko poznam mój nowy adres w USA, zapiszę się na kurs, w którm chciałam uczestniczyć już dawno temu.

 

Soreiyos Yip

 

 

Powrót